Trigger warning

Uh, miała Kaśka rację, że pisanie reakcji z opóźnieniem jest trudne. Będę szczery i powiem, że miałem spore trudności, żeby przypomnieć sobie o czym były te opowiadanka. No ale do rzeczy.

Przede wszystkim bardzo spodobał mi się pomysł, żeby na wstępie napisać parę słów o każdym opowiadaniu. A to coś o tym skąd się wziął pomysł, trochę o tym co autor miał na myśli. Ale o ile pomysł dobry, to wykonanie trochę gorsze. Niektóre z tych wstępów nie wnosiły tak naprawdę nic. Może problem jest taki, że czasem autor po prostu coś napisze bez większej głębi. Nie wiem, w końcu nie piszę nawet do szuflady.

Co do samych opowiadań, to były dobre. Chyba jeden z lepszych zbiorków jakie czytałem. Wygrywa na pewno Sapek. Borges miał na pewno więcej głębi, ale gorzej mi się go czytało, więc niech będzie remis. Nomen-omen to właśnie to nieco Borgeso-podobne opowiadanie podobało mi się najbardziej. To gdzie 2 ziomków idzie do jaskini, w której można dostać cokolwiek się chce, ale traci się za to cząstkę duszy. Przebija w tym opowiadaniu to co u Borgesa, czyli przekonanie bohaterów o nieuchronności losu i pogodzenie się z nim.

Dobre były jeszcze te straszne opowiadania, szczególnie o tym dziecku, które opowiadało co potwory robią z ludźmi, jak wysysają wnętrzności i później sama powłoka dynda na wietrze. Zaskoczenie mnie nie zaskoczyło, ale było tak bardzo creepy, że daję okejkę. I to z dziewczyną opaloną też dobre ze względu na formę.

Ogólnie dużo dobrego tu było. Jak dla mnie 9/10.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s