A personal matter, Kenzaburo Oe

Po opisie bałam się strasznie tej książki, bo temat niepełnosprawnych dzieci nie należy do najlżejszych (a też nie mieści się w spektrum tych ciężkich tematów, po które akurat chętnie sięgam). No i rzeczywiście, jest cringe w czytaniu tego, ale cringe ma być. Bardzo łatwo utożsamić się z bohaterem, bo uniwersalnym wydaje mi się strach przed narodzinami dziecka, które nie będzie rozwijać się normalnie.

Chociaż ta książka wcale nie jest o dziecku konkretnie, jest ono zawsze tylko w tle jako obiekt przedstawiany w polu widzenia (czy wyobraźni) Birda. Bardzo wyraźnie cała historia odnosi się do “stawania się mężczyzną”, co możliwe jest tylko przez branie odpowiedzialności za siebie, i, w tym przypadku, także za dziecko. Trochę powtarzalny motyw w skali historii literatury, trochę też alienujący, bo wszystko przedstawione bardzo mocno z męskiej perspektywy. Rozumiem, że przedstawienie upodlenia było ważne i że miało budzić w czytelniku taką niechęć jaką bohater czuł do samego siebie, ale mimo wszystko nie jest to przyjemna lektura.

Cieszę się jednak, że w końcu to przeczytałam, bo dawno nic mnie nie ruszyło do tego stopnia i załapałam się na mini-katharsis. Chociaż nie potrafię sobie wyobrazić, co bym zrobiła, gdybym miała zdecydować między opiekowaniem się niepełnosprawnym dzieckiem przez resztę mojego życia a podjęciu decyzji o jego śmierc

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s