Shogun

BANZAAAAIIIIIIII!
RACH-CIACH!
HASAKI!

No, już.
James Clawell, po Królu Szczurów miałeś moją ciekawość – teraz masz moją uwagę! Kolejna epicka historia, tym razem dużo mniej osadzona w realiach, ale nie mniej fascynująca. Mimo 400 lat różnicy pokrywa się co najmniej jedna oś fabuły – konfrontacja zachodniego i japońskiego sposobu życia i myślenia o świecie.

O ile jednak w Królu był to wątek poboczny, to w Szogunie jest on absolutnie najważniejszy. Zawiłe intrygi, zwroty akcji są tu środkami ekspresji tych różnic. Blackthorne jest katalizatorem, który te różnice wydobywa, a jego rozterki kanałem, przez który autor o nich opowiada.

Głównym bohaterem jest dla mnie jednak Toranaga. To w jego kierunku splatają się wszystkie wątki, to on jest istotą władcy doskonałego, któremu hołd zdaje się składać sam Clawell: cierpliwy, silny, rozumiejący swoich ludzi, świadomy swoich sił i słabości. Nie sposób nie być zainspirowanym jego sposobem rządzenia: ukrywa on to, co wie i to, co myśli, żeby wydobyć od poddanych ich prawdziwe sądy i zmusić do formułowania własnych opinii.

Bardzo byłem wzburzony początkiem, zajarany środkiem i zaskoczony zakończeniem. Ta książka miała wszystko – 10/10

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s