Iron heel

Zaczynając czytać tę książkę zastanawiałem się z jakiego powodu nie słyszałem nigdy wymienianej jej jednym tchem z takimi pozycjami jak rok 1984 czy nowy wspaniały świat. W końcu to też miała być antyutopia.

Tak dziwnie trochę wygląda poprzedni akapit, więc może doprecyzuję. Mówiąc nieco inaczej, chyba po prostu zastanawiałem się jakie są składowe książki, która jest dobrą antyutopią. Dlatego przyznaję się bez bicia, wyszukiwałem trochę dziur w tej książcę.

I znalazłem, w sumie to jedną, ale bardzo dużą, zresztą wprawiającą mnie w niejakie rozbawienie od samego początku. Otóż główny bohater jest socjalistą, zwolennikiem rewolucji. I oczywiście ma jakieś swoje poglądy i teorie polityczno-ekonomiczne i w jakiś całkiem zgrabny sposób nawet potrafi wszystko połączyć i argumentować. So far so good.

No ale trochę byłem zniesmaczony sceną, w której wygłasza on te racje przed największymi zwolennikami kapitalizmu, ludźmi światowymi i wykształconymi i jedyna obiekcja z ich strony jest taka, że ktoś z sali krzyczy, że to co głosi główny bohater jest utopią (co jest rzecz jasna prawdą :P). Sęk w tym, że nie podaje za tym żadnych argumentów, więc w tej konkretnej scenie wygląda to słabo.

Ten brak polemiki z przeciwną ideologią i przedstawienie walki rewolucjonistów z kapitalistami w dość czarno-białych barwach sprawiło, że sama książka wydała mi się raczej miałka. Choć z pewnością ciekawie było zobaczyć jak antyutopię widzieli socjaliści końca XIX wieku.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s