Borges i opowiadań moc

Tak jak do pisania reakcji jeszcze nie zdarzyło mi się podchodzić z entuzjazmem, tak w przypadku opowiadań Borgesa, moja niechęć przeradza się wręcz w strach. Boję się tego, że czegoś nie zrozumiałem, że coś mi umknęło, że coś przeoczyłem. O to bowiem bardzo łatwo czytając tego autora. Przedzierając się przez kolejne zdania można odnieść wrażenie, że Borges za cel obrał sobie jak najzwięzlejsze ujęcie swojego przekazu. Efektem takiego podejścia jest trudność w odbiorze rzeczonych opowiadań. Po to bowiem istnieje większość trudnych słów, żeby na nazwanie jakiegoś zjawiska/rzeczy poświęcić nie 3, a właśnie 1 słowo. I Pan Borges chętnie zaprzęga cały ich arsenał do swoich opowiadań. Nie jest to bynajmniej zarzut, po prostu taki styl, który zresztą pewnie bardzo by mi przypadł do gustu, gdybym wszystkie te trudne słowa znał.

Generalnie moje odczucie po przeczytaniu wszystkich opowiadań jest takie, że powinienem zrobić to jeszcze raz i pewnie kiedyś to zrobię, bo wydaje mi się, że warto.

W tym miejscu chciałbym przeprosić wszystkich czytających ten wpis, którzy zawiedzeni są faktem, że nie odwołuję się bezpośrednio do żadnego z opowiadań. Uznałem jednak, że takie zadanie by mnie przerosło. A może po prostu przemawia we mnie strach, o którym wspomniałem na początku?

Tym zawiedzonym zdradzę tylko, że najbardziej poruszyło mną opowiadanie “The Garden of Forking Paths”. A dlaczego najbardziej? No właśnie chyba nie potrafię wytłumaczyć…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s