Zwierzenia klowna.

Szumne deklaracje zobowiązują, oto więc obiecuję spędzić na tym przynajmniej 2 kolejki lola (chyba że mi się Total War: Warhammer wcześniej zainstaluje ;p).

Rozprawmy się więc od razu z najważniejszym pytaniem – o czym jest ta książka? Tematów jest w niej bardzo wiele, od trudności wychowywania (i bycia wychowywanym) w bogatej rodzinie, przez zniewolenie i zinstytucjonalizowanie seksualności aż po fasadowość i idiotyzm “przemiany duchowej” niemców po II wojnie światowej.

Ewidentnie jednak najważniejsza w tym dziele jest konfrontacja ze społeczeństwem z okresu hitlerowskiego i po wojnie. Zwróćcie uwagę, jak ojciec głównego bohatera jest pokazany jako człowiek próżny i głupi, ale jednak dwie sceny z dzieciństwa omal go nie rehabilitują w oczach Hansa, podczas gdy jego matka jest wcieleniem beznadziejności, któremu wbija on szpila na każdym kroku: oprócz przywar ojca jest ona też zupełnie nieczuła dla dzieci, obłudna i bez żadnej moralności, na potwierdzenie tego przytacza przede wszystkim wydarzenia z czasów wojny (wysłanie Henrietty na front, wezwania do walki z żydowskimi jankesami, obojętność gdy sądzono Hansa i gdy jej mąż wstawił się za kobietami etc.)

Podobnej krytyce poddani są inni bohaterowie powieści, a katolicyzm jest tylko przykrywką, czego dowodzi m.in. poniższy fragment (zresztą jego rodzina była protestancka):

“I don’t trust Catholics,” I said, “because they take advantage of you.”
“And Protestants?” he asked with a laugh.
“I loathe the way they fumble around with their consciences.”
“And atheists?” He was still laughing.
“They bore me because all they ever talk about is God.”

Klasa wyższa jest pokazana jako egoistyczna i zapatrzona w siebie, pełna pseudointelektualizmu i snobistycznych skłonności. (Straszny cringe, włącznie z Marią i jej idiotycznymi “metafizykami”).

Ostatecznie, jest coś bardzo Gogolowskiego w “Zwierzeniach Klowna”, ten ironiczny przegląd społeczeństwa zmieszany z obsesją na punkcie miłości à la Rayuela. Krytyka jest konstruktywna – bohater zachęca do większej swobody, autentyczności w życiu i wewnętrznej integralności.

Gdybym powiedział, że nie jestem poruszony po lekturze, to wiecie, co by było? Skłamałbym :>

PS. A i jest jeszcze jedna ważna i powtarzająca się myśl: wykształcenie i pozycja społeczna nie zastąpią inteligencji i wrażliwości, a wychowanie i wkute zasady – moralności.

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s