The disappearing spoon

Łyżeczka z początku zapowiada się bardzo podobnie do neurochirurgów – pasjonująca historia układu okresowego z mnóstwem anekdotek, ciekawostek i pięknego języka w tle.

Gdzieś koło połowy zaczęła się jednak zmuła, jakby autor dostał zadyszki, albo chciał już skończyć książkę, ale kazali mu napisać więcej.

Z czego to wynika? Wydaje mi się, że głównie zabrakło struktury – mieliśmy w zasadzie powieść, która przeszła w zbiór luźno powiązanych opowiadań, które są ciekawe, ale to jednak nie to samo. Niby nie wiedziałem, ze Skłodowska była kobietą o wątpliwej reputacji, ale jak to nie miało wpływu na resztę historii, no to meh.

Time for revelation: Fun = Structure * Content

Poza wyjaśnieniem powyższych rozważaniań, równanie dostarcza dodatkowej refleksji: jeśli zawartość jest wystarczająco dobra, to nawet niewiele struktury lub jej zła jakość nie przeszkodzą zanadto czerpać przyjemność z lektury. Tak też było z kilkoma rozdziałami w ostatniej części, które były tak dobre i ciekawe i umysłdmuchające, że zapominałem o całym świecie, zupełnie jak w pierwszej połowie książki.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s