Jeśli zimową nocą podróżny, Italo Calvino

Rozumiem czemu ta książka może się nie podobać. Tak, jest dużo prania mózgów jakie to czytanie jest wspaniałe. Tak, ciężko się wkręcić w tę pokręconą główną fabułę, pełną jakichś dziwacznych, rewolucyjnych sił. I, tak, ten wątek “romantyczny” prawdziwie tragiczny miejscami.

Ale nie do końca o to chodzi. Dla mnie to taka książka, która nie ma zamiaru wychodzić poza swój świat; ma być spójna wewnętrznie, a nie w zestawieniu z rzeczywistością. Wszystkie te mini-powieści, które nigdy nie są a niby mają być zawsze tą samą historią, mimo wszystko puszczają do siebie oko powtarzającym się motywem czy nazwą. No i w kilku przypadkach aż skręcało mnie, gdy historia urywała się w wyjątkowo ciekawym momencie, jednocześnie zmuszając do wyobrażenia sobie co było dalej. Autor jest bardzo widoczny w tekście, ale lubię, kiedy literatura nie próbuje maskować swojej sztuczności.

No i absolutnie zachwycił mnie ten jeden z ostatnich fragmentów, gdzie wszystkie tytuły tych niedokończonych powieści tworzą pierwsze zdanie kolejnej książki. I dziennik Silasa Flannery’ego. I to jak bardzo męczyła mnie ta książka po kilku stronach, a jak bardzo wciągnęłam się w nią parę rozdziałów później. I ten komicznie pornograficzny fragment japońskiej powieści. Mam wrażenie, że można w tej książce kopać i kopać, i nigdy nie dotrze się do tej samej rzeczy. Cudeńko.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s