Waterland

Kompleks Edypa. Tylko tatusiowy chyba. Nie wiem jak to się nazywa w tej wersji. Ale to druga książka tego autora, która się skupia na tatusiu głównego bohatera, więc coś w tym musi być, nie?

Pierwsze 50% było nudne. Do pożygu nudne. Poważnie, ta książka miała tylko 300 stron, dlaczego tak długo się z nią męczyłam? Bo była nudna. Nudna, nudna, nudna.

A potem przyszło drugie 50%. Pewnie myślicie, że zrobiło się ciekawiej? Owszem, jeżeli interesuje was kto z kim i gdzie sypia. MNIE NIE. Ale ta część zrobiła się też popierdolona. Kompleks Edypa, ten tatusiowy. I jedna dziewczyna sypiająca z trzema facetami.

Historia zatacza koło bla, bla, bla. Powiedz nam to jeszcze bardziej w twarz. WIEMY. TAK. O tym napisałeś książkę. I była nudna. Śmiertelnie. Ta flegma, o której cały czas piszesz. BRAWO.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s