Metropolis

Największym bajerem tego filmu jest Brigitte Helm w swoim złym wcieleniu – fantastyczna mimika twarzy, świetny makijaż, jakiś powrót do prototypu szaleńca, który chce doprowadzić do zagłady świata. No i mam wrażenie, że byłoby mi dużo ciężej oglądać ten film, gdybyśmy zdecydowały się na wersję niemą, a nie tę, gdzie soundtrack powstał w oparciu muzykę lat 80.

Trochę naiwny finał, ale motywy dość ciekawe, widać te modernistyczne tłumy, rozwój technologii, miasto-moloch. Architektonicznie to bardzo moja estetyka i niektóre kadry były po prostu piękne geometrycznie. To też taki klasyk, który, nawet bez oglądania, zna się z dziesiątków ujęć. Nie miałam jednak pojęcia o co chodzi w fabule ani jaka jest rola tego prapradziadka C3PO.

Mam nadzieję, że niedługo szykuje się jakiś kolejny pokaz tego filmu z muzyką na żywo. Wtedy koniecznie się wybiorę (zwłaszcza na zrekonstruowaną cyfrowo wersję, a nie ziemniaka z VHS).

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s