Persepolis, Marjane Satrapi

Nie lubię czytać biografii, ale uwielbiam (auto)biograficzne powieści graficzne. Jak Maus. Jak prace Alison Bechdel. Persepolis wpisuje się tutaj idealnie, bo jest nie tylko typowym bildungsroman, “portretem artysty w czasach młodości”, ale też świetną biografią narodu. O tej części świata nie wiem za dużo, a nawet kiedy się dowiaduję, to fakty szybko wypadają mi z pamięci i wracam do punktu wyjścia. Zamierzam więc pójść za radą Satrapi – “educate yourself”. I ten komiks jest w istocie bardzo pouczający.

Pierwszy tom mówi więcej o historii kraju, drugi o życiu Satrapi. Pamiętam, że Janek był z tego powodu niepocieszony, bo nie interesowały go przeżycia i przemyślenia autorki. Wydaje mi się jednak, że powieść graficzna to mimo wszystko coś innego niż powieść – bliżej jej do sztuk ulotnych, wywołujących szybkie emocje, bo dużo szybszych w odbiorze, jak sztuki plastyczne i poezja. Przez to więcej w takim komiksie autora i nie widzę możliwości oddzielenia tekstu od jego twórcy. U Moore’a też jego osobowość bije z każdej strony. Zakładam jednak, że nie jest tak z kolei z Marvelem itp. i na tym oparłabym swoje rozróżnienie między powieścią graficzną a komiksem (powinnam teraz pewnie przeczytać jakiś komiks dla porównania).

Zdziwiło mnie jak bardzo irytowałam się czytając o absurdach życia codziennego oraz wszechobecności państwa w życiu prywatnym obywateli. Nie mam pojęcia co bym zrobiła, gdyby nagle kazano mi ubierać się w konkretny sposób albo zmuszono do przyjęcia religii wybranej przez władze. Czy spuściłabym głowę i została w kraju, przywiązana do rodziny i tradycji, czy wyjechała w kierunku bardziej liberalnych środowisk. Boję się fanatyzmu we wszystkich jego przejawach, ale, mimo wszystko, ciężko mi wyobrazić sobie zostawienie za sobą wszystkiego, nawet, jeśli do niczego nie jestem niby przywiązana. Nie jestem pewna, czy chcę się nad tym w ogóle zastanawiać, jeśli absolutnie nie muszę.

No i, jej, ta Satrapi. Taka ładna.

Edit: doczytałam Janka, już widzę, że nie przeszkadzały mu przeżycia i przemyślenia, tylko sama ich zawartość, bo lewacka. No tak, mnie to nigdy nie biło po oczach.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s