The Professor and the Madman

Jak zwykle, podchodziłam do książki nie wiedząc o niej zupełnie nic. Ale po tytule spodziewałam się raczej czegoś bardziej “mojego”. Może historia jakiejś zbrodnii i przeprowadzane po niej śledztwo? Coś takiego.

Pierwszy rozdział pokazał mi, że się mylę. Książka będzie o słowniku. Ale równocześnie, pierwszy rozdział kłamie. Próbuje przekonać czytelnika, że mamy do czynienia z książką fabularną, która będzie opowiadać historię z perspektywy jednego z bohaterów. A to, co otrzymujemy to ostatecznie pełna dat i faktów książka, w której akcji praktycznie nie ma. I – wbrew temu co pomyślałabym na początku wiedząc na co się zamierzam – podobało mi się. XIX wiek, ciemne zaułki Londynu ale równocześnie atmosfera intelektualna. Wojny, ucięte kończyny, książki. Wszystko czego można chcieć.

Autor pisze takim językiem, jakby sam właśnie skończył czytać OED i chciał wszystkim to oznajmić bez chwalenia się wprost. To nie wada. Mimo użycia ponadprzeciętnej liczby długich i mądrych słów całość czyta się przyjemnie. Nawet jeżeli czasem niektóre słowa trzeba sprawdzić w słowniku. Na przykład tym Kindlowym, czyli OED.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s