Ptasiek, William Wharton

Ej, strasznie jestem rozczarowana tą książką. Niby sukces tylko w Polsce, wszędzie obeszła się bez echa, ale nawet nie wiem dlaczego w Polsce miałaby odnieść sukces. Bo to nic specjalnego. Cały czas liczyłam na jakiś wielki plot-twist i się nie doczekałam. I książka urywa się jakoś w połowie. Niby ostatecznie wychodzi na to, że mamy do czynienia z dwoma dzieciakami, którzy udają dorosłych, ale kto tak nie robi? Cośtam, cośtam, ptaki są trzymane w klatkach, a cywilizacja to swoista klatka dla ludzi. I dążenie do wolności. No niby wszystko spoko, ale jakieś takie meh. Podobało mi się za to, jak ta narracja staje się coraz bardziej senna z rozdziału na rozdział, tak że od momentu kiedy Ptasiek opisuje swoją “rodzinę” aż do końca nie wiadomo właściwie co jest snem, a co nie. No ale nadal nie widzę czym się tu można zachwycać.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s