O Brother Where Art Thou

No całkiem całkiem. Fajna historia, świetne charaktery i zajebista muzyczka😀
No niestety mimo wszystko film. ALE PRZYNAJMNIEJ WRESZCIE ZROZUMIAŁEM.
Otóż w filmach głupie jest to, że to jest jak bycie karmionym przez nos. No cośtam tej kultury skonsumujesz, ale tylko tyle i tylko tak jak Ci podadzą. Książkę możesz czytać szybciej lub wojniej. Rozkoszować się zajebistą chwilą, tarzać ze śmiechu przy śmiesznej. A jak nuda to skimujesz, skipujesz czy otherwise zignorujesz😀 A w ekran to się człowiek gapi i z nudów umiera, bo ciągnie go by samemu wyruszyć w wir przygody a nie jeno widzem dalekim być.

A tymczasem:

IN THE BIG ROCK CANDY MOUNTAINS

I AM A MAN OF CONSTANT SORROW

damn those beats are HOT😀😀

….

I te cytaty. Mój Boże, te cytaty…

Ilekroć czytam/słucham/oglądam coś o Stanach zbiera mi się na wymioty. Co za barbarzyńcy :S

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s