Meduzy

Trochę czego innego się spodziewałam, wyszła mozaikowa nowelka o której nawet nie wiem, co pisać. Kilka naprawdę ślicznych ujęć, przewijające się motywy statku/wody i związanie ze sobą postaci przez przypadkowe spotkania dodają temu filmowi punkcików. Nie wiem jednak, czy zostanie on ze mną na dłużej, może bardziej jako impresja na temat Etgara Kereta, bo z takim stylem właśnie kojarzy mi się jego proza: miękkim, epizodycznym, trochę fantasmagorycznym. Kolejny film, który powinnam była widzieć w kinie, żeby odpowiednio się w niego wczuć.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s