Station Eleven, Emily St. John Mandel

Problem z tą kategorią jest taki, że lądujemy z grupą bestsellerów, co niekoniecznie musi nieść ze sobą jakąś wartość, która utrzyma ten tytuł w obiegu dłużej niż przez jeden sezon.

Station Eleven jest sprytne i momentami urocze i byłoby rewelacyjnym 10-odcinkowym serialem od HBO albo Netflixa. Ale to tylko książka, napisana poprawnym, ale jednak trochę nudnym językiem. A ostatnio jakoś nie do końca potrafię cieszyć się czytaniem, jeśli język nie zwali mnie z nóg.

Bo fabularnie i strukturalnie jest bardzo w porządku, wszystkie wątki ładnie się ze sobą łączą, zachowana jest równowaga między życiem przed i po wybuchu epidemii, jest trochę akcji, co prawda z bardzo przewidywalnym finałem, ale nie na tyle, żebym tupała nogą i wywracała oczami. Tylko ten język, który bardziej przypomina narzędzie rzemieślnika niż artysty.

Ogólnie dobry palate cleanser pomiędzy cięższymi tytułami.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s