Fiasko, Stanisław Lem

Wg Wikipedii, “Fiasko” jest zaliczane do hard sci-fi. Przez ostatnie kilka dni coraz bardziej przekonywałam się, że nie jest to mój ulubiony gatunek książkowy. Bo nie lubię nie mieć pojęcia o tym, co czytam. Już przy “Krótkiej Historii Czasu” chwilami było trudno, ale tutaj wszystko wprowadzane jest jak najoczywistsza oczywistość, wytłumaczeń albo nie ma albo są dwa razy i przez to czytanie jest strasznie irytujące.
Ale po pominięciu całej tej pseudotechnologicznej gadaniny, zaczyna się robić lepiej. Myślałam, że będzie o szukaniu tożsamości, bo przecież ziomeczek nie wiedział kim jest, ale chyba nie do końca o tym miało być. W sumie nie wiem po co jest ta pierwsza część. Może po to, żeby pokazać że ludzie zawsze wlezą tam, gdzie ich nie chcą tylko dlatego że mogą? Pewnie tak. Super, ludzie wlezą tam gdzie mogą ale to wiedziałam już wcześniej i nie bardzo wiem jak na to zareagować. Ale:
1. Jak oni wysyłali sobie nawzajem zrozumiałe komunikaty?
2. Jak digletty prowadzą wojnę?
Bo to o to chodziło, tak? Ci mieszkańcy tej dziwnej planety to macki? Nie wiem, mam wrażenie że kompletnie nie zrozumiałam co się tam dzieje i dlatego się nie zachwycam mimo że powinnam.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s