Searching for Sugar Man

Ej, może ja też jestem gwiazdą w jakimś odległym państwie, tylko o tym nie wiem? Tylko że nie wydałam żadnej płyty ani nie napisałam książki. To może jednak nie. Ale to straszne. Przez całe życie nosisz sobie lodówki po to, żeby na starość dowiedzieć się, że jednak nie musisz. Bo jesteś jak Elvis.
Z drugiej strony, zastanawiam się co się stało z hajsem. Bo ktoś w Stanach musiał wiedzieć, ile kopii się sprzedało. Co prawda pewnie większość osób miała piraty, ale tak czy inaczej musiał sprzedać ileśtam płyt żeby dostać afrykańską złotą płytę. Więc w Stanach był jakiś sukinsyn, który zbierał sobie hajsik i nawet nie raczył powiedzieć “Ej, dude, jesteś popularny!”.
No i mimo że jako całokształt film jest ciekawy i myślę o nim dobrze, to jakoś w połowie potrzebowałam przerwy. Nie porusza ciężkich tematów, ale nie oglądało się go zbyt przyjemnie. Plus pierwszy wywiad z Rodriguezem był bardzo zły. Źle dobrane pytania, odpowiedzi których praktycznie nie było. Jak dla mnie, nie dodaje to do “legendy”, bardziej pokazuje jak bardzo nieprzygotowany na popularność był bohater.
Ciekawe co się z nim dzieje teraz.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s