Geograf przepił globus

Trochę mam mieszane uczucia po tym filmie. Z jednej strony wszystko bardzo poprawnie, ładnie, momentami strasznie, momentami zabawnie. Ale jakoś nie przekonuje mnie główny bohater i jego punkt widzenia, przez co cała historia sypie się jak domek z kart.

To pragnienie, żeby zostać współczesnym świętym zupełnie do mnie nie trafiło – sposób dążenia do tego celu tym bardziej. Plus cały wątek “romansu” z uczennicą jakoś mnie zniesmaczył; wszystko było takie rozerotyzowane w tym filmie, całkiem niepotrzebnie. Zdecydowanie najbardziej podobały mi się jakieś polityczne smaczki, np. scena w której Budkin “melduje” się podczas wyborów.

No i alkoholizm nie do końca został przedstawiony jako problem, bardziej taka urocza słabostka głównego bohatera. Serio, dawno nie widziałam tyle chlania (nawet w rosyjskim filmie), które przedstawione by było tak nonszalancko.

No ale. Oglądało się dobrze, byłam ciekawa, co wydarzy się dalej, trochę widzę o co był ten cały festiwalowy szum. I polecam oglądać z polskimi napisami, bo są (o dziwo!) doskonałe (vs. angielskie które rozpraszały mnie przez połowę filmu).

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s