All Quiet on the Western Front, Erich Maria Remarque

Wszystkie powieści wojenne są do siebie podobne, bo przecież dla żadnej ze stron wojna nie wygląda inaczej. Pojawiają się te same motywy, z góry wiadomo, że część bohaterów nie dożyje ostatniej strony i w ogóle wojna be. Dlatego zazwyczaj czytam je jednym okiem i nawet Paragraf 22 mnie nie porwał.

Na Zachodzie bez zmian podobało mi się jednak o wiele bardziej. Może dlatego, że tak duży nacisk położony był na wiek bohatera, ale chyba jednak dzięki temu, że powieść nie skupiała się wyłącznie na tym, co działo się na froncie, ale też na próbach powrotu do normalności. I dlatego, że w ogóle była taka poważna i ponura. Rozumiem jednak bardzo dobrze, dlaczego akurat ten tytuł stał się lekturą obowiązkową na lekcjach historii w moim gimnazjum i trochę żałuję, że nie sięgnęłam po Remarque’a już wtedy.

Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że to najważniejsza powieść antywojenna, jaka została kiedykolwiek napisana. I aż zgrzytają niektóre zdania, które wołają o to, żeby wojna na taką skalę nigdy się nie powtórzyła, napisane ledwie 10 lat przed wybuchem kolejnej wielkiej wojny.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s