O Brother Where Art Thou?

Do tej pory jakoś nie trafiały do mnie komedie braci Coen, ale tym razem (wreszcie!) naprawdę dobrze się bawiłam. Może dzięki zabawie motywami z Odysei (chciałabym pamiętać ich więcej; czemu nie mamy Homera w klasyce?) albo doskonałej obsadzie; może też trochę dlatego, że to prawdziwa epopeja kultury amerykańskiego południa podana w iście absurdalnym stylu, pełna dziwacznej metafizyki i humoru.

Sama muzyka już mnie wciągnęła (coś jest w tych “muzycznych” filmach Coenów, vide Inside Llewyn Davis), a zostałam dla kolejnego prześmiewczego przedstawienia Ku-Klux-Klanu i Johna Goodmana, który znowu u Coenów staje się chodzącym symbolem. No i genialny szeryf (byłam przekonana, że Tim Robbins, ale jednak nie) z ogniem odbijającym się w jednym ze szkieł okularów. Wszystko w tym filmie krzyczy typowo coenowskimi motywami i estetyką. Przy tym, damn, te nawiązania do Homera; lubię taki rodzaj filmów.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s