Lolita, Vladimir Nabokov

Każda książka z tegorocznego challengu zdaje się wyśmiewać moje założenia. Wydawało mi się, że wiem o czym jest Lolita. Trochę miałam rację, ale nie do końca.
Wydawało mi się, że będzie głównie o tym, jak Humbert wykorzystuje dziewczynkę. No i było, tylko że nie do końca. Bo pod koniec książka zupełnie zmieniła kierunek i Lolita prawie kompletnie z niej zniknęła. Nic dziwnego, miała już 15 lat,  czas najwyższy żeby przestał się nią interesować. Ale nie dlatego zniknęła. Odeszła. Z innym pedofilem. Bo najwyraźniej każda nimfetka może w nich przebierać.
Od pewnego momentu fabuła robi się coraz bardziej oderwana od rzeczywistości. Na początku można to usprawiedliwić tym, że Humbert jest prawie non-stop pijany, ale potem, kiedy opisuje 2 lata, które nastąpiły po ‘porwaniu’, wszystko jest jeszcze bardziej rozmyte. I że strony na stronę robi się coraz bardziej abstrakcyjne, aż do momentu zabicia Koko, gdzie wszystko wydaje się wręcz snem.
Pewnie przez to, że narrator coraz bardziej odchodzi od normalności (którą nawet na początku nie mógł za bardzo szastać). Narrator pierwszoosobowy, któremu uwierzyłam, że jego żona zginęła w wypadku aż do momentu, kiedy powiedział, że on pozbył się żony w bardziej elegancki sposób. I który pokazywał, jak 13latka z nim flirtuje. Przecież nie robił tego po to, żeby usprawiedliwić swoje zachowanie. Musiało tak być, skoro napisał o tym w książce.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s