The Goldfinch, Donna Tartt

Przez pół książki równocześnie chciałam czytać ją jak najwolniej, żeby starczyła na długo i jak najszybciej, żeby już dowiedzieć się jak się skończy i co właściwie się dzieje.

Tak jak Secret History, książka zaczyna się od środka. Dopiero później dowiadujemy się co doprowadziło bohatera do tego miejsca. Wszystkie (głównie złe) decyzje, które podejmował przez ostatnie 15 lat, od kiedy umarła jego matka.

Wiem, że trudno powiedzieć jak ja bym się zachowywała, ale Theo strasznie panikował. Co będzie jak ktoś znajdzie obraz? Co będzie jak ktoś się dowie, że to on zabrał Goldfincha? Chociaż z drugiej strony, może to wszystko było związane z jakimiś chorobami, tak jak potem w hotelu? Albo z narkotykami? Kto go tam wie. Tak czy inaczej, zdaje się że ta tajemnica trochę zniszczyła mu życie. Tak mi się tylko zdaje, może nie.

Ah, i ta końcówka. Zostało ~70 stron do końca. Theo popełni samobójstwo. NIE. Zostało ~60, teraz ma zamiar iść na policję! NIE! Borys wrócił, wszystko będzie dobrze. Nie żebym kojarzyła Borysa z “wszystko będzie dobrze”, w sumie to on w Vegas ściągał Theo w dół. A może nie ściągał, Decker tak czy inaczej był już bardzo nisko w momencie kiedy tam trafił.

No i ostatnia rzecz, wydawało mi się, że to dlaczego Platt został wyrzucony ze szkoły będzie ważne w przyszłości. Nope. Jest też kilka innych rzeczy, które są wspomniane w książce i miałam nadzieję, że złożą się pod koniec w jedną całość, ale wyszło jak w życiu – nie wszystko ma wpływ na przyszłość. Kewl.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s