Three Men in a Boat, Jerome K. Jerome

Jestem bucem i nigdy nie podobają mi się książki, które mają być z założenia śmieszne. Może spodziewam się po nich zbyt wiele, a dostaję jakiś prosty humor sytuacyjny, który wykrzywia mi gębę w wyrazie dalekim od uznania. Nieważne, że klasyk. Nuda. Ziew.

Po tłumaczeniu fragmentów tej książki na jedne z zajęć miałam wrażenie, że będzie to przede wszystkim satyra na angielskość jako taką, historię i kulturę kraju. Tymczasem  przeważająca większość epizodów to slapstickowe przygody trzech bumelantów. Oczywiście wszyscy trzej są dla mnie wyjątkowo nieśmieszni; najlepiej wypada pies, ale to już pewnie efekt długich godzin spędzonych na imgurze i jemu podobnych stronach.

Na szczęście książka jest krótka (chociaż niektóre rozdziały ciągną się niemiłosiernie) i nie próbuje budować wokół siebie ideologii. Może gdybym sama wylądowała na jakiejś łódce i czytała ją w takich okolicznościach przyrody patrzyłabym na nią przychylniejszym okiem. Ale nie. Jako miejska lektura w ogóle się nie sprawdza.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s