Wspomnienia z domu umarłych, Fiodor Dostojewski

Cóż, czytając Dostojewskiego nie oczekuje się raczej przyjemnych tekstów i pod tym względem książka nie zawodzi. Tytuł jest może tylko odrobinę przesadzony. Zaskakujący jest jednak fakt, że – wbrew tematyce – książka nie jest aż tak przygnębiająca jak mogłaby być. Dostojewski ma niesamowity dar obserwacji i nawet w więźniach, skazanych na dożywocie za potworne zbrodnie, potrafi znaleźć coś ludzkiego. Bez popadania w przesadę, oczywiście, nie robi z nich jakichś aniołów, ale jednak człowiek zaczyna inaczej patrzeć na sprawę po przeczytaniu książki. Poza tym, to całkiem ciekawa analiza z czysto, ah, socjologicznego punktu widzenia. Oczywiście, od tego czasu przeprowadzono mnóstwo badań na temat więźniów jako społeczności, ale obserwacje Dostojewskiego są, po pierwsze, przystępniejsze; po drugie, pisane z punktu widzenia prawdziwego uczestnika, nie jakiegoś podstawionego pajaca. Fakt, że Wspomnienia to powieść autobiograficzna nie pozostaje bez wpływu na lekturę.

Nie odniosłam wrażenia, żeby Dostojewski zadawał tu jakieś istotne pytania; swoje poglądy na temat skuteczności katorgi wyraził chyba wystarczająco w Zbrodni i karze. Jednak nawet bez jakichś głębokich roztrząsań filozoficznych to dalej świetna książka.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s