The Strange Case of Dr. Jekyll and Mr. Hyde, Robert Louis Stevenson

Kolejna dziewiętnastowieczna mini-powieść z kilkoma warstwami narracji. Serio, czy to była jakaś miara wybitności dzieła? Bicie rekordu w wyciskaniu kolejnych narratorów?

Co nie zmienia faktu, że J&H jest napisane dobrze. Miło by było nie mieć pojęcia o co w tej historii chodzi i być przez nią całkowicie zaskoczonym. Kultura popularna obfituje jednak w spoilery i pewnie nigdy nie dane mi będzie podejść do wiktoriańskiego tekstu z zerowym pojęciem o jego odbiorze. Wiktoriańska publiczność miała więcej szczęścia i pewnie ten element zaskoczenia decydował o popularności adaptacji teatralnej wystawionej wkrótce po premierze książki.

Trochę bije po oczach pogląd, że dobro lub zło postaci wypisane jest na jej twarzy. Tymczasem Jekyll sam w sobie dobry nie jest i chyba właśnie to podobało mi się najbardziej: że udało mu się wydzielić z siebie tę złą część, ale wcale nie oznaczało to wydestylowania tej dobrej. Całkiem jakby naturą zła była niekończąca się rozciągliwość. Dodajmy do tego ekstremalną żywotność i wolę przetrwania i w ogóle możemy się dziwić, czemu to nie Mr Hydowie żądzą światem.

Oh wait.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s