Beloved, Toni Morrison

Przeszłość płynnie zamienia się miejscami z teraźniejszością, jeden z rozdziałów zdaje się całkiem wyrwany z kontinuum przez urywaną składnię. Od strony technicznej arcydzieło, łączenie tak wielu płaszczyzn w tak swobodny sposób, w historii, która tak bardzo się urywa.

Jednak realizm magiczny to nie świat, w którym czuję się swobodnie. Wszystkie znane mi prawa rzeczywistości zdają się zachowane – aż do momentu, gdy nie są. Duchy, obłęd i okrucieństwo oprawców – mieszanka, która brzmi zachęcająco, ale wytrąca z równowagi, gdy przychodzi do wyrażania spójnych sądów.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s