The Road, Cormac McCarthy

Z filmu pamiętam tyle, że strasznie się wynudziłam, dlatego jak ognia unikałam książki, w obawie, że będzie równie męcząca. Jest jednak krótka, jest na liście, a że od dłuższego czasu przymierzam się do Blood Meridian, postanowiłam szybko rozprawić się z The Road, żeby “mieć to z głowy”.

Nie jestem zwalona z nóg, nie do końca rozumiem płynący z każdej strony zachwyt nad książką, ale też nigdy specjalnie nie ruszała mnie literatura o tematyce post-apokaliptycznej. Widzę jej mocne strony, odsłanianie prawdziwej natury człowieka w warunkach ekstremalnych itd. itp., ale wnioski płynące z tych historii są zawsze takie same. Na podobnej zasadzie funkcjonują wszystkie teksty o Holokauście, one jednak, może przez swój autentyzm, trafiają do mnie o wiele bardziej.

Wracając do Drogi: piękny, oszczędny język jest jak dla mnie jej największym plusem. Dzięki temu czyta się dobrze i nawet najbardziej brutalne opisy przychodzą z połyskiem. Może znieczuliły mnie 3 sezony The Walking Dead, ale jakoś specjalnie ekstremalne mi się one nie wydają. No i “happy end”. Monotonia, wbrew pozorom, buduje tu napięcie, ale spodziewałam się jednak spektakularnej porażki, nie czegoś, co wzbudziło we mnie mniej emocji niż w pewnym sensie podobne zakończenie obejrzanego (będąc mniej więcej w wieku Chłopca) filmu Oliver i Spółka.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s