The Secret History, Donna Tartt

Wow. To tak filmowa historia, że nie mogę wyjść z podziwu nad faktem, że jeszcze jej nie zekranizowano.

Przede wszystkim, jest świetnie zbudowana – już w połowie wiadomo, dlaczego doszło do morderstwa (co wygląda z początku na jedyny możliwy punkt kulminacyjny), tymczasem pozostałe 300 stron zapełnia się, niespodziewanie gęsto, iście raskolnikowską bitwą z własnym sumieniem bohaterów oraz ciągle zmieniającymi się okolicznościami. Spodziewałam się, że będę się bardzo nudzić w tej drugiej części książki, tymczasem czytało mi się ją dużo lepiej niż wcześniejsze rozdziały. Postaci cały czas ewoluują, i to w wiarygodny sposób.

Dawno nie czytałam czegoś, co przy takiej objętości cały czas trzymałoby w napięciu – za to więc ogromny plus. Tylko czy to źle, czy dobrze, że znowu utożsamiam się z dyżurnym socjopatą – Henrym?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s