Gra Endera, Orson Scott Card

Pewnie gdybym przeczytała tą książę 10 lat temu, do tej pory wspominałabym ją z łezką w oku. Ale tak nie było, przeczytałam ją dopiero teraz i chyba trochę żałuję.

To książka o wojnie, ale wojna ludzi z robalami, mimo że cały czas grożąca i wisząca nad głowami bohaterów, wydaje mi się dużo mniej ważna, niż wojna dzieci z dorosłymi. Dorośli kombinują, kłamią i zmieniają zasady gry tylko po to, żeby wygrać. Żeby doprowadzić do swojego celu. Może w prawdziwym świecie opiekunowie nie próbują dzieciom wkręcić rzeczy, od których zależy istnienie cywilizacji, ale przecież straszenie ich tylko po to, żeby były spokojne i zachowywały się zgodnie z przyjętymi normami, które można bezkarnie łamać dopiero po osiągnięciu określonego wieku to prawie dokładnie to samo😛

Jest też dotknięty temat polityki, chyba wszystko po to, żeby pokazać, że dzieci rozumieją więcej, niż się komukolwiek wydaje.

Tylko jedna rzecz, która mnie męczy: ilość “łobuzów” w tej szkole. Szajka, która próbowała pobić Endera – głupi, słabi ludzie. Co oni tam robili? Przecież Peter miał podobne do nich skłonności (leciuteńko psychopatyczne), przy tym był dużo inteligentniejszy, a mimo to się nie zakwalifikował.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s