Proces, Franz Kafka

Nie bardzo wiem, co tu napisać. Podobno ta książka nie jest o tym, o czym zdaje się, że jest. I nie przerabiałam jej w szkole, więc nie wiem o czym powinnam myśleć, że jest. No to spróbujmy.

Pierwsze, co przyszło mi do głowy to podręcznik jakiegoś przekrętu.

1. Zbierz ekipę
2. Znajdź człowieka, “aresztuj” go, wmów, że ma poważny proces
3. ???????
4. Profit

I smutne jest to, że znam sporo osób, które by się na to nabrały. I dawałyby mi pieniądze. Dlaczego do tej pory nie zaczęłam jeszcze wprowadzać w życie tego planu? Nie mam pojęcia.

Potem myślałam, że chodzi o to, że pozwalamy sobą rządzić przez jakąś nieznaną siłę. A gdybyśmy tylko przestali się poddawać temu, może byłoby inaczej. W ogóle dziwna z tym sprawa. Zastanawiam się cały czas nad ostatnim rozdziałem. Czy gdyby całkowicie olał ten proces i nie dał się stłamsić (już przecież dawał), też by się tak skończyło?

Muszę przemyśleć tą książkę. Ta scena w kościele chyba miała pomóc w interpretacji, ale jeszcze tego nie widzę. Jest za świeże.

 

EDIT:

Książka jest anarchistyczna. Mamy prawo przedstawione jako bezprawie. Podejrzane typy, które informują Józefowi K., że jest aresztowany, duszne biura na strychach domów mieszkalnych, bicie strażników w jakiejś komórce, w końcu egzekucja w opuszczonej kopalni (czy czymś takim)? To wszystko, czego można by się spodziewać po jakichś rzezimieszkach, a nie przedstawicielach prawa.

I jeszcze jedno. Zgubny wpływ plotkowania. Bo przecież K. nie przejąłby się tym wszystkim (i wyszłoby mu to na pewno na zdrowie), gdyby nie plotki, które doszły do jego wuja, opowieści wszystkich napotkanych ludzi. Może to to, że jedno źle wypowiedziane słowo (no dobra, może trochę przesadzam) potrafi całkowicie zrujnować człowieka?

Przypominam sobie, że na początku książki K. wspomina o znajomym prokuratorze (chyba prokuratorze). Czyli wie, że są jakieś sądy. Czy ten znajomy nie wspominał mu nigdy, że pracuje na strychu, koło wieszaka na bieliznę jakiegoś biednego człowieka? Dlaczego wspomina o nim tylko raz, a potem, kiedy zastanawia się na poważnie nad swoim procesem, całkowicie o nim zapomina?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s